Powered By Blogger

piątek, 13 czerwca 2014

Obowiązki podróżnika

"Wypełniałem czas głodem i pragnieniem, kolejnymi dwoma obowiązkami podróżnika na pustyni; [...] kroczyłem naprzód, sumiennie szukałem żywności i wody, pożerałem kilometry ..."

J.M. Coetzee "Ciemny kraj"

Lausche / Luž, 11.06.2014, godz. 04:47

wtorek, 27 maja 2014

Tam daleko

"To były owe strony, które nazywano "tam daleko" - a przynajmniej już się do nich zbliżali".

Truman Capote "Z zimną krwią"

wtorek, 15 października 2013

Pył dróg

Motylu, ja bym ciebie szczęścia uczyć mógł,
Tobie pył potrzebny kwiatów - mnie starczy pył dróg...

Jan Sztaudynger, fraszka pt. "Nauka szczęścia"

(fraszka "zasłyszana" podczas spaceru po Szklarskiej Porębie;
słynny fraszkopisarz mieszkał w Szklarskiej w latach 1947-1950)

środa, 2 października 2013

Czas do domu...

"Wieczór zapada tymczasem. Zorza zapłonęła jak pożar i ogarnęła pół nieba. Słońce zachodzi. Powietrze z bliska jakieś osobliwie przezroczyste, jakby szklane; z daleka ściele się lekka mgła, ciepła na pozór; razem z rosą pada krwawy blask na polanę, niedawno jeszcze zalaną potokami płynnego złota; drzewa, krzaki wysokie stogi rzucają długie cienie... Słońce zaszło; zapaliła się gwiazda i drży w ognistym morzu zachodu... Morze blednie; niebo ciemnieje; pojedyncze cienie nikną, powietrze napełnia się mgłą. Czas do domu, do wsi, do chaty, gdzie nocujesz. Przewiesiwszy strzelbę przez ramię, idziesz szybko, nie zważając na zmęczenie... Tymczasem zapadła noc; nic nie widać o dwadzieścia kroków; psy ledwo bieleją w mroku. Tam, nad czarnymi zaroślami, mgliście przejaśnia się skraj nieba... Co to? - pożar?... Nie, to księżyc wschodzi. A tam w dole, na prawo, migocą już światełka wsi... Oto wreszcie i twoja chata. Przez okienko widzisz stół nakryty białym obrusem, palącą się świecę, kolację..."

Turgieniew "Zapiski myśliwego" (fragment opowiadania "Las i step")

wtorek, 10 września 2013

Jedziemy!

"Nie posiadaliśmy się z radości, zdawaliśmy sobie sprawę, że zostawiamy za sobą zamęt i bezsens, a wykonujemy jedyną godną siebie i naszego czasu czynność, a mianowicie jedziemy. I to jak jedziemy!"

Jack Kerouac "W drodze"

piątek, 23 sierpnia 2013

Sposób na splin

"Taki mam właśnie sposób odpędzania splinu i regulowania krwiobiegu. Gdy tylko stwierdzę, że usta wykrzywiają mi się ponuro, gdy tylko do duszy mej zawita wilgotny, dżdżysty listopad, gdy złapię się na tym, że mimowolnie przystaję przed składami trumien albo podążam za każdym napotkanym pogrzebem, a zwłaszcza, gdy moja hipochondria tak mnie opanuje, iż potrzeba mi silnych zasad moralnych, by się powstrzymać od rozmyślnego wyjścia na ulicę i metodycznego strącania ludziom z głów kapeluszy - wtedy uznaję, że już wielki czas udać się na morze jak najrychlej."

Herman Melville "Moby Dick czyli biały wieloryb"

[W moim przypadku może nie koniecznie rozwiązaniem jest "udać się na morze", ale na pewno wyruszyć na jakiś szlak.]

środa, 10 lipca 2013

Na cudzej ziemi

"Szedł całą noc, bez zmęczenia. Czasem aż drżał na myśl o tym, że jest wolny. Kiedy się rozwidniło, porzucił drogę i wędrował polami [...] Jednakże co parę mil stało ogrodzenie, przypominając mu, że jest intruzem na cudzej ziemi i zbiegiem".

J.M. Coetzee "Życie i czasy Michaela K."